Kenzo Jungle L’Elephant i Annick Goutal Heure Exquise

Kenzo Jungle L'Elephant
Uwielbiam te chwile, kiedy powącham coś pięknego i okazuje się, że to moje własne perfumy. Kenzo Jungle L’Elephant nie
rozwija się jak zgrabny zwój; faluje jak fale na wodzie. Nagle łapiesz chmurę zapachu duszonych śliwek z kardamonem,
wędzonych drzew i suszonej skórki pomarańczy. Wydaje się to takie nieoczekiwane i zachwycające.

Tych, którzy znają markę z jej bardziej oswojonych wydań jak Amour, Madly i tym podobnych, zaskoczy Kenzo Jungle L’Elephant. Pachnie jak coś, co powinno się nazywać „Noir”, „niszowe” i „ekskluzywne”. Zamiast tego zapach jest dostępny w sieciowych perfumeriach i sklepach online. W 1996 roku, kiedy wypuszczono Jungle, Kenzo nie był nudnym mainstreamowym domem, jakim jest dzisiaj, a te perfumy są doskonałym przykładem ich wcześniej odważnej i egzotycznej estetyki.

Imponująca kompozycja została stworzona przez perfumiarzy, którzy razem są odpowiedzialni za kilkanaście legendarnych kreacji. Dominique Ropion zrobił furorę dzięki Givenchy Ysatis i Amarige, podczas gdy Yves Saint Laurent Opium Jeana Louisa Sieuzaca wciąż definiuje korzenne, orientalne perfumy. Ich współpraca z Kenzo jest odważna, zmysłowa, ale też żartobliwa. Na początku zostaniesz zabrana na targ przypraw, gdzie olśnią Cię egzotyczne wonie kardamonu i cynamonu. Wkrótce znajdziesz się w cukierni, podziwiając glazurowane owoce wypełnione marcepanem i baklawą pistacjową. Tak usatysfakcjonowana trafiasz do łaźni tureckiej, pachnącej drzewem sandałowym i bursztynowym kadzidłem.

Ten sensoryczny kalejdoskop sprawia, że ​​Jungle L’Elephant Kenzo brzmi ciężko i gęsto, ale daleko mu do tego. Ma mnóstwo blasku, a bogate nuty kontrastują z cierpką skórką mandarynki i czystym jaśminem. Egzotyczna, baśniowa aura, która tak urzeka w perfumach, nie odbywa się kosztem elegancji i harmonii. Uważam, że są łatwiejsze w noszeniu niż utrzymane w podobnym stylu Serge Lutens Arabie czy Estee Lauder Cinnabar i równie charakterystyczne. Fani Chanel Coco, Fendi Theorema i ogólnie pikantnych drzewnych esencji powinni dać im szansę.

Rok po premierze kompozycji, marka zaprezentowała nową odmianę o nazwie Le Tigre. Właśnie dlatego oryginalny zapach stał się ostatecznie znany jako Jungle L’Elephant, aby odróżnić go od swojego kociego towarzysza. Le Tigre był delikatniejszy i łagodniejszy niż pierwowzór i obficie przyozdobił swoje mleczne drzewo sandałowe nutami moreli i osmantusa. Był atrakcyjna, ale brakowało mu dramatyzmu L’Elephant, a dziś nie jest już produkowany.

Annick Goutal Heure Exquise

Urok domu Annick Goutal tkwi w czystej różnorodności gatunków w jego portfolio. Od odważnych Sables do delikatnego Duel, od żywiołowego Grand Amour do skromnego Le Chevrefeuille, od femme fatale Passion do dziecinnej Petite Cherie… Heure Exquise jest jednym z najbardziej klasycznych kompozycji domu, delikatna, kwiatowa orkiestracja zdominowana przez irys.

Stworzona przez perfumiarza Henri Sorsana w 1984 roku, z którym Annick Goutal studiowała perfumy od 1977 roku, posiada pewien retro glamour. Jego nazwa nawiązuje do pięknej i pogodnej chwili zmierzchu, tej samej chwili, która zainspirowała Guerlain do nazwania swojego zapachu L’Heure Bleue. Niezależnie od tego, czy inspiracja miała silny wpływ na ostateczny wynik, czy też jest to moja własna projekcja, ale uważam, że Heure Exquise przekazuje ciche, nostalgiczne piękno.

Struktura zapachowa zbliżona do Chanel No 19 ma kwiatowy rdzeń, zielono-ostry z galbanum i zaokrąglony ciemnymi różami. Jednak, podczas gdy No 19 przechodzi w grejpfrutową goryczkę wetywerii i suchość skóry i nacisk kładziony jest na skórzany akord szyprowy, wytrawność Exquise jest cudownie miękka. Mleczne drzewo sandałowe, kremowa kumaryna i sproszkowane nuty migdałów tworzą delikatną powłokę dla chłodnego piękna zdominowanego przez zielone serce irysa. To delikatne, zmysłowe wykończenie nadaje perfumom złocony charakter Belle Epoque, podczas gdy No 19 jest kanciasty i chłodny od pierwszego do ostatniego akordu. Uwielbiam je obie i trudno mi wybrać ulubione, ale bez wątpienia Heure Exquise jest łatwiejszy w noszeniu i jakoś bardziej komfortowy. Uwielbiam sposób, w jaki zapach otula mnie miękką, kaszmirową woalką, tworząc oszałamiającą smugę.

Dodaj komentarz