Black Heart V 2- Zwęglone serce ciemności

przykładowe perfumy
Niedawno moje myśli pochłonął nie taki znowu nowy zapach, bo wydany w 2014 roku Black Heart V 2. Już dawno polubiłem linię niszowych perfum marki Map of the Heart. To bardzo ciekawa linia współzałożycieli Sarah Blair i Jeffreya Darlinga. Współpracowali z perfumiarzem Jacquesem Huclierem przy trzech perfumach. Sprowadzili również projektanta butelek, Pierre’a Dinanda, który stworzył flakony w kształcie serca.

Map of the Heart Clear Heart V 1 i Red Heart V 3 to ładnie wykonane perfumy wodne i tuberozowe. Są dobre, ale średni wolumen Black Heart V 2 to coś zupełnie wyjątkowego, perfumowana podróż w ciemność, która nigdy nie idzie na kompromis, wpuszczając nawet maleńki skrawek światła. Tworzy on jedne z tych perfum, o których trudno mi było pisać, ponieważ nie sądzę, żebym chciał przekazać, jak całkowicie jest pochłaniającym zmysły doznaniem. Zespół kreatywny poinsruował Huclier’a, aby ten zainspirował się australijskimi pożarami zarośli, kraju w którym mieszkają pani Blair i pan Darling. Cytat z komunikatu prasowego mówił, że chcieli, by perfumiarz uchwycił moment, w którym płomienie opadną, a poczerniałe pnie drzew tlą się w śniegu białego popiołu przeszywanego światłem słonecznym. Pierwsza część tej inspiracji została umiejętnie odtworzona. W kompozycji dymu, przypraw i nadziei na odrodzenie przed niemal całkowitym zniszczeniem nie ma światła słonecznego.

Huclier używa tu trzech przypraw w przedawkowaniu, ponieważ cynamon, kardamon i czarny pieprz dodają czarnego całunu do wczesnych chwil w otwarciu. Aby upewnić się, że nie pominięto tego punktu, odrobina bergamotki i pomarańczy zostaje pochłonięta w ciemnych płomieniach jak zaklęcie czarownika o nadprzyrodzonym pochodzeniu. Poprzez przyprawy kreator dodaje znaczną ilość eukaliptusa, który miesza z ostrą zielenią, doprowadzając do efektu przypominającego kamforę. To zapach pni drzew zdetonowanych przez ciepło ognia. Mrożące krew w żyłach przypomnienie naturalnego spalenia. Wtedy Huclier zaczyna wpuszczać dym, najpierw w postaci delikatnych zaciągnięć, a potem jako wszechobecna mgła. Dym gęsto zalega na australijskim drewnie sandałowym. Odkryłem, że australijskie drzewo sandałowe samo w sobie ma prawie popiół. W Black Heart pan Huclier znajduje tę samą cechę i wzmacnia ją. Więc nuta drzewa sandałowego sprawia wrażenie, jakbym go doświadczył po tym, jak została wypalona na wskroś. Perfumy są wyczuwalne przez 12-14 godzin a ich emisja jest ponadprzeciętna.

Kiedy pani Blair poprosiła o wstępną opinię swojego zapachu, jedna osoba powiedziała jej, że powinien być ciemniejszy. Nie wiem, kim była ta osoba, ale bardzo się cieszę, że zastosowano się do tej rady. Najlepsze perfumy to te, w których kreatywna wizja jest realizowana bez kompromisów. Black Heart to chwalebny pean na temat sztuki nieulegania kompromisom. Jeśli kochasz ciemne, przydymione perfumy artystyczne, trudno będzie Ci znaleźć inne, które zapewniają wszystkie trzy cechy lepiej niż Black Heart V 2.

Dodaj komentarz